<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Wilczki> 
<author_1=Jerzy Waldorff>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year=1952>
<month=8>
<date=1952-08-31>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Podnoszca si kurtyna ukazuje las podczas wiosennej nocy. Rosnce midzy pniami sosen paprocie kwitn i kwiaty ich wiec si. Poprzez gazie drzew liciastych, z lewej strony, pada na rodek sceny snop promieni ksiyca. W tych promieniach taczy sowik. Taniec w, w ktrym trele sowicze znajduj odpowiednik w ewolucjach klasycznych, koczy si i sowik ukrywa si w grupie drzew i krzeww liciastych.
Zblia si wit. W pewnej chwili, kiedy brzask jest jeszcze do delikatny, na scen wchodzi stary uk, ktry ma za sob ganic na dugim kijku. uk gasi kolejno wiecce si kwiaty paproci, po czym niknie midzy pniami sosen.
Narastajce na scenie wiato pozwala zauway, e na najgrubszym pniu sosny umieszczone s do spore biae wskazwki i cyfry zegara. W chwili kiedy jest ju zupenie jasno, wskazwki dochodz do godziny 6-tej. W tym momencie nad tarcz zegara otwieraj si w korze sosny mae drzwiczki, wyskakuje drewniana kukuka i kuka 6 razy.
Teraz z wilczej jamy wychodzi troje wilczt. Najpierw otwiera si okienko i wychyla przez nie gow tylko jedno z wilczt. Dopiero potem drzwi otwieraj si cae i trjka ukazuje si na scenie. 
Wilcze dzieci s jeszcze zaspane, poziewuj, przecigaj si i ruszaj do niemrawo.  Z kolei wychodzi wilczyca z koszykiem przewieszonym przez rk. Chwilowo odstawia koszyk pod drzewo i zachca dzieci do wsplnego zataczenia krtkiego taca radoci z powodu tak adnego poranka.
Po tacu wilczyca przykazuje dzieciom, eby si grzecznie zachowyway, bierze koszyk i wychodzi ze sceny. Posza po zakupy.
Wilczta siadaj na ziemi w kko, jedno tyem do drugiego. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>